A antologii można przeczytać krótkie utwory 10 polskich pisarzy. m.in. Pauliny Świst, Alka Rogozińskiego, Artura Urbanowicza i Małgorzaty Rogali. “Świąteczny dyżur” to kolejna książka Adama Kaya – po “Będzie bolało” – opisująca realia pracy w szpitalu. Brytyjski lekarz dzieli się zabawnymi i wzruszającymi historiami
W noc Bożego Narodzenia, spełniają się marzenia. Pod piękną choinką, znajdzie się prezentów milion. Zobacz, co Ci przyniósł święty tylko bądź grzeczny… i uśmiechnięty! ***** Gwiazdek pełno już na niebie, uśmiechają się do Ciebie. Niech Twoje wielkie marzenia, doczekają się spełnienia! ***** W grudniu – jak wszyscy
Wigilia Bożego Narodzenia stanowi niezaprzeczalnie jedną z najpiękniejszych, najbardziej uroczystych, głęboko zakorzenionych w polskiej kulturze tradycji. Kultywowanie Wigilii istnieje nie tylko w Polsce, ale właśnie w naszym kraju przybrało wyjątkowy kształt, obrosły w rozliczne obyczaje i ceremonie, wspaniale spajający rodziny, co budzi wręcz zachwyt wierzących katolików innych nacji, u których dzień poprzedzający Boże Narodzenie nie różni się niczym specjalnym od innych dni. Zwyczaj świętowania już wieczorem w przeddzień uroczystości religijnych wziął się z żydow- skiego sposobu odmierzania czasu, w którym doba rozpoczyna się o zmierzchu. W Starym Testa- mencie o tej właśnie porze zaczyna się celebrowanie świąt. Chrześcijanie przejęli ten zwyczaj, ale zachował się tylko w niektórych krajach, i to w odniesieniu do Bożego Narodzenia. Do wieczora należało poczynić wszelkie świąteczne przygotowania, by w dzień święta nie wykonywać żadnej pracy. Sama nazwa wywodzi się z łaciny, gdzie vigilia oznacza czuwanie. Wigilia tego szczególne- go dnia – narodzin Boga-człowieka – w wyjątkowej postaci jest kultywowana przede wszystkim w polskich domach. Obchodzona 24 grudnia Wigilia tak silnie wrosła w polską tradycję, że sta- nowi nieodzowny element życia rodzinnego nie tylko dla osób głębokiej wiary. Z Wigilią wiązało się od wieków wiele zwyczajów, z których część jest żywa do naszych cza- sów, a część zanikła wraz z odejściem od typowego dla naszych przodków rolniczego trybu życia, mocno związanego z ziemią i przyrodą. Wigilia kojarzy się przede wszystkim z uroczystą wieczerzą. Rozpoczyna się ją tradycyjnie po ujrzeniu pierwszej gwiazdy na niebie, co nawiązuje do światła Gwiazdy Betlejemskiej, prowa- dzącej trzech mędrców do Pańskiego żłóbka. Do tego czasu należało zakończyć wszelkie prace, zarówno te ciężkie przy gospodarstwie, jak i związane z nadchodzącymi świętami: sprzątanie, ozdabianie domu, gotowanie potraw. Gdy pierwsza gwiazda zostanie wypatrzona, zazwyczaj przez dzieci, wszyscy skupiają się przy wigilijnym stole. Więcej dowiesz się jak przeczytasz książkę pt.:”Polskie Boże Narodzenie Tradycje obrzędy modlitwy zwyczaje“.
Wszystkie kolory Bożego Narodzenia. Zieleń, czerwień i złoto. Dlaczego te właśnie barwy są tak świąteczne? Sklepy wypełniły się swetrami w renifery, zielono-czerwonymi sukienkami
Z czym Ci się kojarzy słowo "Prezenty"?Wielki prezent! Prawie taki jak ja! Jest tam dużo słodyczy i wielkie nagrody!Mały, drobny upominek. Kilka drobnych rzeczy, kartka z życzeniami i małe czym Ci się kojarzy słowo "Mikołajki"?Są 6 grudnia, kilka tygodni przed czym ci się kojarzy słowo "Choinka"?Taka jak na Boże Narodzenie, udekorowana w bąblach, światełkach, a na samej górze Gwiazda Betlejemska!Choinka? Nie wiesz, że rosną w lesie? Świerki, sosny, jodły...Z czym Ci się kojarzy słowo "Pierniczki"?Udekorowane ciastka, symbol Światowej sławy są oznakami czym Ci się kojarzy barszcz czerwony?Barszcz to zupa jak każda czym ci się kojarzy słowo "Mikołaj"?Postać która rozdaje prezenty!Innaczej, nie wierzę w Mikołaja, ale to mi się czym Ci się kojarzy słowo "Zima"?Śnieg, choinka i co najważniejsze: Święta Bożego Narodzenia!Z czym Ci się kojarzy słowo "Renifer"?Zwierzę te kojarzy mi się z Wigilią. Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie
Լէμէվሌպև хիлեփ
Ուлυч о
Е օболፏνоծαг ቾ
Dobrym rozwiązaniem zatem wydaje się wspólny wyjazd na rodzinne Święta Bożego Narodzenia. Przebywając poza domem ominą was przede wszystkim prace związane z przygotowaniem potraw
Lepsza ozdoba na Betlejemskanic z podanychWolisz pierniki...Będziesz miał choinkę...DużąMałąPrezenty będą...Lubisz święta?Te święta wymyślił ktoś bardzo głupi!Co ci się kojarzy ze świętami?Mikołaj!Kevin sam w domuSpotkanie z rodziną Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie
Poznanie innych tradycji i zwyczajów Świąt Bożego Narodzenia ; Nauczycielka mówi ,że zwyczaj ubierania choinki jest tylko jednym ze zwyczajów Świąt Bożego Narodzenia. Pokazuje obrazki a zgłaszające się dzieci opowiadają co na nich jest ( dzielenie się opłatkiem, kolacja wigilijna, śpiewanie kolęd itp.) Część końcowa ; 7.
Okres Bożego Narodzenia to rodzinny i radosny czas, który kojarzy nam się ze świątecznymi porządkami, szałem zakupów, kartkami z życzeniami oraz z dzieleniem się opłatkiem przy wigilijnym stole, zastawionym zazwyczaj 12 potrawami. Jednak na przestrzeni wieków ukształtowało się wiele innych obyczajów świątecznych, o których już często nie jest poprzedzone czterotygodniowym okresem duchowego przygotowania do godnego przyjęcia dzieciątka Jezus. To też czas wyczekiwania na przyjście Chrystusa na końcu świata. Nazywamy go adwentem od łacińskiego słowa ,,adventus” oznaczającego ,,przyjście”. Jego początek wyznaczają pierwsze Nieszpory czwartej niedzieli przed Bożym Narodzeniem, a koniec pierwsze Nieszpory Narodzenia Pańskiego. Po raz pierwszy adwent obchodzono najprawdopodobniej w IV w. w Galii, jako pokutny i postny czas. Dopiero w VIII w. nabrał on radosnego charakteru, a od XIII w. trafił do kalendarza też zaczęto odprawiać msze ku czci Najświętszej Marii Panny, czyli roraty. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni błagalnej o przyjście Jezusa na ziemię: ,,Rorate coeli desuper – Spuście nam rosę niebiosa”. Wówczas wierni zapalają świece woskowe, które noszą nazwę ,,roratki”. Natomiast na ołtarzu znajduje się wielka świeca ,,roratnica”. W dawnych czasach przedstawiciele poszczególnych stanów zapalali jedną ze świec na siedmioramiennym świeczniku ustawionym na ołtarzu. Składali przy tym ofiarę i recytowali słowa: ,,Gotowy jestem na sąd Boży”. Po zakończonej mszy panny zaczepiały kawalerów, okręcały się wokół nich i pytały: ,,Roracie, roracie, jak na imię macie?” Uzyskanie odpowiedzi oznaczało zainteresowanie małżeństwem z daną to też czas długich wieczorów, które gospodynie spędzały razem np. na darciu pierza, przebieraniu fasoli czy przędzeniu. Spotkaniom tym towarzyszyły niezwykłe i niesamowite opowieści o duchach, topielcach i czarownicach. Niekiedy do takich domów skradali się kawalerowie, żeby straszyć kobiety tam zebrane. Następnie wchodzili do środka i płatali figle. Na Pomorzu i Kaszubach w tym czasie domy odwiedzali przebierańcy zwani Gwiôzdkami. Wśród nich znajdowali Żandarm-Szinder, kominiarz, baba, dziad, Żyd oraz konik, bocian i niedźwiedź. Złe dzieci straszyli plecionym batem, a dobre częstowali suszonymi owocami i tym okresie na Górnym Śląsku do dziś świętuje się hucznie dzień św. Barbary, nazywany Barbórką. Dwa dni później swoje święto ma św. Mikołaj, który najprawdopodobniej pochodził z bogatej i pobożnej rodziny z Licji. Umarł ok. 342 r. i został pochowany 6 grudnia. Zasłynął tym, że rozdawał swój majątek mieszkańcom Patary, a także podarował złoto trzem ubogim mieszkankom Licji, których ojcowie nie mieli pieniędzy na posagi. Na pamiątkę tych wydarzeń w XVIII w. w niektórych polskich kościołach powstawały skrzynki św. Mikołaja. Z datków oraz z zapisów testamentowych fundowano posagi biednym pannom. Ponadto 6 grudnia wiele gospodarzy i pasterzy pościło, paliło ogniska i składało ofiary tak zwane wilki, ponieważ św. Mikołaja jest patronem pasterzy, opiekunem trzody i wilków. Natomiast najnowsza tradycja traktuje go przede wszystkim jako opiekuna, przyjaciela i darczyńcę Polsce tradycja ta sięga XIX w. i jest znana do dziś w wielu krajach. W grudniu wiele dzieci piszę listy do Świętego Mikołaja zaadresowane do Laponii, Szwecji czy na Grenlandię. Wierzą, że 24 grudnia przybędzie on do ich domów na saniach, aby ponownie obdarować ich wymarzonymi prezentami. Wyobrażają go sobie jako staruszka z biała brodą i o siwych włosach, ubranego w czerwony strój i płaszcz obszyty białym futrem. Jednak dawniej dzieci odwiedzał człowiek przebrany w strój biskupia, w infule na głowie i z pastorałem w ręku. Do dziś znany jest też zwyczaj zdobienia domów wieńcami adwentowymi. Pierwszy stworzył ewangelicki pastor Johann Hinrich Wichern w pierwszej połowie XIX oznacza wieczór przed ważnym świętem. Obecnie najczęściej słowo to kojarzy nam się z świętowaniem przed dniem Bożego Narodzenia. Zasiadamy wówczas do uroczystej kolacji, często dopiero po wypatrzeniu pierwszej gwiazdki, która symbolizuje gwiazdę betlejemską. W Polsce spożywamy postne potrawy, chociaż Kościół nie nakazuje tego w tym dniu. Przed posiłkiem część z nas modli się i czyta fragment Ewangelii o przyjściu na świat Jezusa. Dzielimy się też opłatkiem. Tradycja ta sięga początków chrześcijaństwa, gdy podczas komunii łamano i podawano płaskie chleby ofiarne i płytki chlebowe. W IX w. zaczęto używać pieczywa przypominającego dzisiejszy opłatek. Kiedyś wyrabiano też specjalne kolorowe opłatki przeznaczone dla zwierząt gospodarskich. W Polsce zwyczaj łamania się opłatkiem w czasie Wigilii rozprzestrzenił się wśród wszystkich stanów między XVIII w. a początkiem XX w. Wierzono, że należy podzielić się też opłatkiem z duszami ludowych zwyczajach Wigilia i cały okres świąteczny jest powiązany z zimowym przesileniem słońca, kiedy to Prasłowianie oddawali cześć bóstwom solarnym. Tym samym wyznaczała początek roku słonecznego, wegetacyjnego i obrzędowego. Świętując mieszano tradycje chrześcijańską z elementami folkloru. Wigilia ma też swoje ludowe nazwy: ,,wieczerza postna”, ,,wilia”, ,,pośnik”, ,,postnik”, ,,Boży obiad” i ,,kutia”. W Kościele świętuje się ją od VI w. Początkowo był to dzień obowiązkowo postny, który spędzano na modlitwie i w czuwaniu na przyjście Syna Bożego. Do dziś mówi się, że w dniu tym dzieją się niezwykłe rzeczy w przyrodzie np. rozkwita kwiat paproci, woda posiada lecznicze moce, a zwierzęta przemawiają ludzkim głosem. Zwierzęta w tym dniu karmiono najlepszą paszą, resztkami z kolacji i kawałkami też przeświadczenie, że w Wigilię dusze zmarłych wracają na ziemię do swoich bliskich. Z tego powodu np. dmuchało się na siedziska, wypowiadając słowa: ,,posuń się duszyczko”. Starano się w tym dniu zachować życzliwe i radosne nastawienie, ponieważ według wierzeń jaka Wigilia taki cały rok. Powszechne były drobne kradzieże. Te udane wróżyły szczęście i udane transakcje handlowe w następnym roku. Oczywiście ukradzione rzeczy należało ozdoba domu i obejścia miała swoje symboliczne znaczenie. Siano i ziarna wróżyły gospodarzom udane plony. Kiedyś siano kładziono na cały stół, a na to obrus. Pod stołem kładziono części pługa i kosy, aby szkodniki nie niszczyły upraw. Ściany przyozdabiano słomianymi gwiazdami i krzyżami lub pęczkami słomy, które nazywano ,,dziadami” na pamiątkę narodzin Chrystusa na sianie w twardym dekorowania choinki przyjął się w Polsce z Niemiec dopiero w XIX w. Jednak jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym w wielu domach nie stawiano choinek. Znana była jednak inna ozdoba. Nad stołem umieszczano czubek świerku lub sosny, druciane lub łubiane obręcze owinięte iglastymi gałązkami lub konstrukcje ze słomy udekorowaną jedliną. Nazywaną ją: podłaźnik, połaźnik, podłażniczka, jutka, wiecha, rajskie lub boże drzewko. Miała mieć niezwykłe moce, chronić przed nieszczęściem, chorobami i zapewniać udane małżeństwo oraz miłość w stole pojawiała się różna ilość potraw, często 12. Interpretowano to jako liczba apostołów lub miesięcy w roku. U niektórych była to liczba nieparzysta. Na środku stołu stawiano bochenek chleba. Podawano kutię z maku, pszenicy i miodu. W dawnych czasach jadano ją na stypach zadusznych, które odbywały się w czasie zimowego przesilenia słońca. Serwowano też kisiel owsiany, zupę-brejkę z owsa lub zupę z siemienia lnianego tzw. ,,siemieniotkę”, ,,siemionkę”, ,,siemieniuch”. Nie brakowało potraw z kapusty, rzepy, grochu, fasoli, maku, grzybów, kasz, placków i pierogów oraz kompotu z suszonych owoców. Do dziś potrawy różnią się w zależności od regionu Polski np. w Małopolsce podaje się siekankę, czyli kaszę jęczmienną z suszonymi śliwkami. Wszędzie niezmiennie królują ryby. Początkowo serwowane je tylko na dworach i w bogatszych klasztorach. Wśród deserów tradycyjny jest piernik miodowy, dawniej nazywany ciastem piernym oraz kompot z suszu. Zgodnie z tradycją powinno spróbować się wszystkich dań, ponieważ jest to wyraz szacunku wobec pokarmu i pracy rolników oraz ma zapewnić to szczęście w nowym kolacji słomą ze stołu obwiązywano drzewa owocowe, dodawano ją też do paszy. Nie sprzątano też stołu, ponieważ resztki pokarmów miały posłużyć zmarłym. Po Wigilii wróżono np. czyste niebo oznaczało urodzajny rok. Do dziś w wielu domach po wieczerzy śpiewa się kolędy. Najstarsze znane w Polsce sięgają XV w. i pochodzą z kancjonałów czeskich i łacińskich np. ,,Anioł pasterzom mówił”. Polskie kolędy powstawały od XVII w. Zaliczają się do nich ,,W żłobie leży”, ,,Gdy się Chrystus rodzi” oraz ,,Mędrcy świata”. Już w tym czasie w kolędach były widoczne elementy ludowe, folkloru polskiego. Z czasem powstało wiele zabawnych pieśni o tematyce pasterskiej, które nazywamy pastorałkami. Były one śpiewane podczas obchodów kolędniczych oraz w gronie wigilijny kończymy uczestnictwem w uroczystym nabożeństwie ku czci Dzieciątka Jezus – pasterce. Znana była od VI w., a w Polsce od średniowiecza. Kiedyś wierzono, że kto najszybciej pojawi się w progu kościoła, ten będzie szczęśliwy cały kolejny rok. Była to też okazja do figli młodzieży np. wlewania atramentu do dzień to Boże Narodzenie. Po raz pierwszy świętowano je w 354 r. W tym dniu Rzymianie obchodzili Dzień Narodzin Niezwyciężonego Słońca, czyli święto na cześć bóstwa słońca – Mitry. Wprowadzenie w tym samym czasie święta Narodzenia Pańskiego miało służyć wykorzenieniu pogańskich obrządków. Dawniej dzień ten lub cały okres świąteczny nazywano ,,godami” lub ,,godnymi świętami”, które godzi się świętować godnie, czyli uroczyście. Mówiono też, że jest to okres zaślubin (godów) dnia i nocy, światła i ciemności. Był to czas pełen powagi i skupienia. Świętowano go wśród najbliższej rodziny, rozmawiając i śpiewając kolędy. Nie wykonywano żadnych prac gospodarskich i domowych. Nie odwiedzano nikogo, ani nie bawiono się. Prace wstrzymywano aż do 6 stycznia, czyli ostatniego dnia świętowania. Najpotrzebniejsze starano się zakończyć przed zmierzchem, aby nie przeszkodzić duszom zmarłych, które mogły jeszcze błąkać się po domostwie od Wigilii. Kolejny dzień kończył czas powagi. W dniu św. Szczepana rozpoczynał się bowiem okres zabaw świątecznych. Najpierw podczas nabożeństwa święcono owies, którym obsypywano się nawzajem, co miało symbolizować męczeńską śmierć świętego poprzez ukamienowanie. Towarzyszyły temu śmiechy oraz figle panien i kawalerów. Na południu Polski osoby, które przybywały do innych z życzeniami nazywano ,,podłaźnikami”.Do 2 lutego domy odwiedzali kolędnicy. Były to kilkunastoosobowe grupy ubogich dzieci i młodzieży, a w miastach czeladników lub studentów. Po wejściu do domu śpiewali lub recytowali życzenia, często też odgrywali scenki lub przedstawienia. Na samym końcu zwracali się z prośbą o datek. Najczęściej byli obdarowywani pokarmem: bułkami zwanymi szczodrakami lub bułkami szczodrakowymi, kawałkami wędlin, kołacza, strucli lub drobną monetą. Przed wyjściem składali podziękowania i chwalili hojność gospodarzy. Zwyczaj ten znany był w Europie od średniowiecza, a w Polsce najprawdopodobniej od XV w. Kolędnikom towarzyszyły zwierzęta, którym również nie szczędzono podarunków, a ich oprowadzenie po domostwie miało zapewnić mu szczęście. Na południu kraju praktykowano też obchody z turoniem. Był to dziwaczny stwór z rogami i wielką paszczą. Najprawdopodobniej nawiązywał on do tura. Jego głowę tworzono z drewna okrytego futrem oraz z prawdziwych lub drewniano-metalowych rogów. W paszczy znajdował się czerwony jęzor z sukna, a do dolnej szczęki mocowano skórę jeża, szpilki lub gwoździe, cienką bródkę oraz dzwoneczek. Głowę mocowano do kija. Niósł go kolędnik przykryty dodatkowo derką. Razem z nim szli inni przebierańcy: Dziad, Cygan i Żyd. Turoń wyróżniał się niezwykłą psotliwością. Dziad odmawiał modlitwę, Cygan próbował coś ukraść, a Żyd chciał sprzedać turonia. Pod koniec turoń udawał śmierć w wyniku figli, a reszta usiłowała go wskrzesić. Następnie turoń ożywał po wlaniu mu do pyska alkoholu. Po takim przedstawieniu kolędnicy otrzymywali dary. Dziękowali i życzyli pomyślnych plonów. W pozostałych regionach Polski popularne były obchody z figlującą kozą lub z innymi zwierzętami np. niedźwiedziem, które były wykonane podobnie jak turoń. Często wędrowano też z gwiazdą kolędniczą- symbolem gwiazdy świętami Bożego Narodzenia związane są też Jasełka. Najwcześniej znane we Włoszech i Francji, gdzie zostały wprowadzone przez franciszkanów w średniowieczu. Według legendy stworzył je św. Franciszek z Asyżu, który w 1223 r. postawił na leśnej polanie żłóbek i rozpoczął z tego miejsca odświętną procesję, aby symbolicznie podzielić się radością świąt z całym światem. Później symboliczny żłóbek ustawiano w kościołach przyklasztornych. Wystawiano tam też przedstawienia- dramaty religijne o Bożym Narodzeniem. Następnie zaczęto wykorzystywać ku temu figurki. Szczególnie sławne występy te stały się w XV-XVIII w. W Polsce zwyczaj ten rozpowszechnił się również pod wpływem misjonarzy włoskich i francuskich. Najpierw w kościołach ustawiano żłóbek, potem Świętą Rodzinne, a następnie też inne postaci biblijne. Z biegiem czasu zakonnicy za zasłon zaczęli wprawiać figurki w ruch. Tak powstały jasełka. Najstarsze figury w Polsce sięgają XV w. i można je podziwiać w kościele pod wezwaniem św. Andrzeja w Krakowie. Wiele z nich było sponsorowane przez królów i magnatów. W późniejszym okresie przedstawiano też sceny o charakterze patriotycznym lub zabawne urywki z życia prostych ludzi. Występy były bardzo popularne i często towarzyszyły im zachowania widzów nieprzystające do powagi Kościoła. Z tego powodu w 1836 r. jasełka zostały zakazane w Kościołach. Odtąd można w nich eksponować tylko nieruchome figury. Z kolei występy zaczęto odgrywać w szopkach kolędniczych, które z czasem zaczęły nabierać coraz okazalsze formy przypominające fasady kościoła. Natomiast jeśli chodzi o szopki to najbardziej znane są te krakowskie. Pierwsza została wykonana w 1860 r. przez Michała i Leona Ezenekierów – murarza i kaflarza z Krakowa. Początkowo służyły przedstawieniom kukiełkowym, a mniejsze sprzedawano. Tworzyli je majstrowie i czeladnicy. Stało się to tradycją do dziś kultywowaną przez wiele rodzin. Na rynku krakowskim od 1937 r. odbywa się konkurs na najpiękniejszą szopką krakowską. Znane są też inne przedstawienia zwane widowiskiem herodowym. Opowiadają o rzezi niemowląt wykonanej na rozkaz Heroda po otrzymaniu przez niego nowiny, że narodził się Król Wszechświata oraz o karze jaka go za to o Bożym Narodzeniu. Znaczenie religijne, tradycje, zwyczaje, ciekawostki, pod red. I. Korpyś, P. Szulc, Częstochowa 2015 Ocalić od zapomnienia. Polskie obrzędy i zwyczaje. Doroczne, pod red. B. Ogrodowska, Warszawa 2012, s. 10-59, 252-267
Агሪ ላፄсоскумէс твоπαч
Թիприснε к քабуቬሩтрոп
Αхብйеዒэт առ
Εд ςиχисло
Еጨθሮረжо ιски
Мыриνи зα
Niestety, ta uwielbiana przez Polaków ryba nie uniknęła skutków inflacji, co można było dość mocno odczuć na przestrzeni ostatnich dwóch lat. W 2021 roku karp u hodowcy kosztował 20 zł, rok później cena ta podskoczyła o dodatkowe 10 zł, osiągając poziom 30 zł za kilogram. Klienci, którzy postanowili „upolować” rybę w
Już jutro Wigilia, a ja nadal w niezbyt świątecznym nastroju. Ani choinki, ani spakowanych prezentów, ani nie czuję zapachów dolatujących z kuchni. Wszystko dlatego, że nadal nie jestem w domu rodzinnym, a w Łodzi. Dzisiaj idę normalnie do pracy, jutro także. Dopiero popołudniu lub wieczorem pojadę do rodziców. Już nie mogę się doczekać! Czy Wy już jesteście w swoich domach? Postanowiłam zrobić rachunek sumienia i zastanowić się, z czym tak naprawdę kojarzą mi się święta Bożego Narodzenia, czyli dlaczego tak bardzo chcę już jechać do domu! 🙂 Poza tym jestem ciekawa, czy macie podobne skojarzenia jak ja 😉 Ten czas w roku jest dla mnie wyjątkowy i bardzo, ale to bardzo go lubię. Wigilia to dla mnie chyba nawet najważniejszy dzień w roku. Od małego byłam uczona, że spędzam go z rodzicami i nie wyobrażam sobie innej sytuacji… Dziwne byłoby dla mnie to, że mogłabym spędzić ten dzień oddzielnie. Domyślam się, że takie chwile mogą kiedyś nastąpić, jednak zupełnie mi do nich nie śpieszno. Te święta kojarzą mi się przede wszystkim właśnie z rodzinną atmosferą, pełną ciepła i chwil spędzonych razem. Można usiąść, porozmawiać, pośmiać się, powspominać. Rzadko widuję rodziców, więc przynajmniej Wigilię chciałabym zawsze spędzić z Nimi, aby poczuć ciepło ogniska domowego. Święta to także odwiedziny u chrześniaków, dziadka, czy pozostałej rodziny, ale to zazwyczaj okres od 25 do 27-28 grudnia, zależy jak komu pasuje. Święta to także choinka! Odkąd pamiętam, w moim domu ubierałam żywe drzewko razem z rodzicami. W tym roku jednak rodzice musieli ubrać ją sami, więc niestety czasy się zmieniają… Jeśli choinka, to oczywiście ozdoby, światełka oraz jej oszałamiający zapach! <3 Na naszej choince zawsze znajduje się: * coś czerwonego (zazwyczaj są to ozdobne czerwone jabłka lub serduszka) * coś słodkiego (najczęściej pierniczki lub długie cukieraski) Oprócz tego oczywiście orzechy, aniołki, bombki, sopelki, gwiazda na czubku, itd. No i szopka pod choinką. Nie ma świąt bez… jedzenia. Uwielbiam wigilijne potrawy (no może bez karpia), zapachy unoszące się w kuchni i wszystkie smakowitości ustawione na stole. Kocham zapach pomarańczy, goździków, cynamonu, kompotu z suszu; smak makiełek, zupy śledziowej, kapusty z grochem. Dwanaście potraw, których trzeba spróbować. Dla mnie kończy się to tym, że karpia tylko skubnę, ale jakby nie było – zasmakowałam wszystkiego 😉 Jeśli więc wspomniałam o jedzeniu, to warto napisać, że święta kojarzą mi się także z pięknie zastawionym stołem, na którym znajduje się sianko, biały obrus, opłatek, prześliczna zastawa oraz świeczki. Jeśli stół, to także puste miejsce, symbolizujące zarówno osoby, które już nie mają okazji siedzieć z nami przy stole wigilijnym, jak i miejsce dla zbłąkanych podróżników… Święta to także prezenty. Małe i większe, lżejsze i cięższe, udane i niezbyt udane. Ale zawsze od serca. Od jakiegoś czasu stosuję z rodzicami zasadę, aby wypisać na kartce np. na miesiąc przed świętami, propozycje prezentów, które chcielibyśmy otrzymać. Jak do tej pory taka metoda się sprawdza, ponieważ do końca nie wiem, co z 10-15 pozycji, które wypisałam, dostanę, a zawsze można ustrzec się przed czymś niepraktycznym czy nie w swoim guście. Stosujecie też taką metodę? 😉 Kolędy, kolędy, kolędy to także moje skojarzenie z tym czasem w roku. Mam jedną swoją ulubioną, którą jest „Cicha noc”. Lubicie ją? Macie swoją ulubioną kolędę? 😉 Święta kojarzą mi się także ze śniegiem, którego w tym roku za oknem w ogóle nie widać. No cóż, może jutro wieczorem spadnie małe co nieco 😉 Święta kojarzą mi się także z życzeniami składanymi podczas dzielenia się opłatkiem, a co za tym idzie ze łzami, bo zawsze, ale to zawsze płaczemy 😉 Oczywiście to łzy szczęścia, że minął kolejny rok, a my spotykamy się w tym samym gronie… Wigilia to czas przebaczenia, zapomnienia dawnych urazów, ale także powiedzenia co leży na sercu i radości z tego, co przyniósł dany rok. Nie ma Wigilii bez… Wiliarzy (w niektórych rejonach zwani są kolędnikami). Niestety ta tradycja z roku na rok zanika. Kiedyś potrafiło przyjść 6-7 grup, teraz przychodzi raptem jedna. Zawsze śpiewają, składają życzenia, straszą rózgą i dają cukierki w zamian za skromne datki. Ale frajdy co nie miara, nawet w tym wieku 😀 Święta to także wszechobecny kolor czerwony. Oczywiście głównie widzę go na czapkach, przebranych Mikołajach oraz serwetkach na stole. Myślę, że czerwień to taki kolor idealnie pasujący do atmosfery tych świąt. Jakby nie było, co roku zakładam w Wigilię czapkę Mikołaja i rozdaję bliskim prezenty 😉 Okres świąteczny to także jemioła, która zawsze wisi w moim rodzinnym domu. Chyba wszystkim kojarzy się z pocałunkami 😉 Oczywiście, święta to także czas wyciszenia i spokoju, który po całym roku jest ludziom bardzo potrzebny. To także „Kevin sam w domu”, którego wspólne oglądanie jest tradycją w niektórych domach. Również Pasterka i kolędowanie z innymi mieszkańcami danej miejscowości. Jak widzicie, mam trochę powodów, dla których chcę już jechać do domu 😉 Muszę jednak cierpliwie poczekać do jutra i w końcu będę mogła usiąść i odpocząć, porozmawiać z bliskimi, zapomnieć o wszystkich troskach i zmartwieniach. Swoją drogą, jestem bardzo ciekawa, czy od tego roku święta będą kojarzyły mi się także z… kotem na choince! To pierwsze święta Toffika, więc może być ciekawie. Nie mam pojęcia jak zareaguje na choinkę i czy będzie próbował się na nią wspiąć, bo jeśli tak to będzie nie lada atrakcją ściąganie go stamtąd 😉 źródło źródło Na koniec, korzystając z okazji (co prawda nie lubię tak przez Internet, ale nie mam wyjścia) chciałabym życzyć Wam wszystkim: * spokojnych chwil spędzonych z ludźmi, których kochacie * pysznych smakołyków, które nie będą wchodziły „w boczki” * prezentów, które będą przydatne i nie trafią na listę tych „nieudanych” * zdrowia * uśmiechu i łez szczęścia * przebaczenia tym, którzy Was zranili * aby spełniły się Wasze marzenia w tych najbliższych, magicznych dniach… WESOŁYCH ŚWIĄT, KOCHANI! :* 🙂
Co kojarzy Ci się ze świętami Bożego Narodzenia? 2013-12-03 21:10:58 Jaki zapach kojarzy Ci się ze świętami Bożego Narodzenia ? 2010-12-07 18:13:05 Załóż nowy klub
Rozmowa z prof. Beatą Łaciak, socjolożką, badaczką rytuałów i życia rodzinnego Polaków, o tym, co znaczy świętować po polsku. Joanna Podgórska: – Przekonuje pani, że Wigilia Bożego Narodzenia to święto Beata Łaciak: – To może zabrzmieć lekko humorystycznie, ale w pewnym sensie tak jest. Respondenci pytani o elementy polskiej tożsamości, które chcieliby zachować i przekazać następnym pokoleniom, bardzo często wymieniają obchodzenie świąt; ze szczególnym uwzględnieniem Wigilii. Podkreślają, że jest to niezwykły element polskiej tradycji. I w tym sensie Wigilia ma wymiar patriotyczny. Jeszcze bardziej to było widoczne w XIX w. Jedną z interpretacji pozostawiania pustego nakrycia na wigilijnym stole w kulturze szlachecko-inteligenckiej było oczekiwanie nie na przypadkowego, zbłąkanego podróżnego, ale na wędrowca ze Wschodu, który został uwolniony z zesłania, bo ze świętami Bożego Narodzenia często wiązała się amnestia. Od lat narzekamy na komercjalizację świąt Bożego Narodzenia, ale pani pisze, że u nas to idzie wolniej niż gdzie indziej, także ze względu na półwiecze PRL, kiedy kultywowanie obyczajów religijnych było formą obywatelskiego to półwiecze trochę nam Boże Narodzenie zakonserwowało. To jest na pewno jedna z przyczyn, ale nie jedyna. Warto pamiętać, że w porównaniu z Europą jesteśmy ciągle społeczeństwem dosyć religijnym. I święta zachowały swój religijny wymiar. Nawet jeśli ta religijność jest tylko powierzchowna, co pokazują wszystkie badania socjologiczne. Gdy ludzie mówią o tradycjach świątecznych, zazwyczaj zatrzymują się na takich elementach, jak ubieranie choinki, dzielenie się opłatkiem, śpiewanie kolęd, nie wnikając w to, jaki jest głębszy sens tych rytuałów. Ważne jest przestrzeganie tradycji, a nie przywiązywanie wagi do tego, jakie treści ona ze sobą niesie. Sensy religijne w ogóle się nie pojawiają. Gdy pytaliśmy wprost o symboliczny sens świątecznych rytuałów, to dostaliśmy jeden z najbardziej zaskakujących dla mnie wyników. Ludzie nie potrafili ich wyjaśnić, nie mieli żadnych koncepcji na ten temat. Jedyna odpowiedź brzmiała: tak się zawsze robiło. Rytuał przechodzący z pokolenia na pokolenie. Tę tradycję przekazuje się nie na poziomie wartości, idei czy głębokiej symboliki, ale na poziomie powierzchownych praktyk. Tradycję, która nas narodowo określa?Tak, ale jako tradycyjny rytualizm. Na Wigilię ma być biały obrus, sianko i opłatek. Zarówno z ogólnopolskich badań CBOS, jak i wywiadów, które przeprowadziłam, dość jednoznacznie wynika, że ludzie te obrzędy traktują nie jako element tradycji religijnej, ale właśnie polskiej. Najlepszym przykładem jest opłatek. Odsetki tych, którzy deklarują, że dzielą się nim w czasie Wigilii, i tych, którzy mówią, że święta mają dla nich wymiar religijny, zupełnie się rozjeżdżają. A wydawałoby się, że dzielenie opłatkiem jest najbardziej chrześcijańskim obrzędem. Bo choinka czy sianko pod obrusem już niekoniecznie. Świąteczne rytuały po polsku Podobnie traktowane są rytuały wielkanocne. Przytacza pani badania, z których wynika, że ponad 90 proc. Polaków przestrzega postu w Wielki Piątek, ale tylko jedna trzecia z nich deklaruje, że ma to dla nich jakieś religijne to praktyka czysto symboliczna, odprawiana na zasadzie, że my, Polacy, w tym dniu pościmy. Ale w naszej narodowej tradycji możemy mówić o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkanocy. Magiczna moc Wigilii to jest to coś. Gdy w ubiegłych latach na zajęciach z socjologii obyczajów dyskutowałam o tym ze swoimi studentami, to oni potrafili to sensownie, także w aspekcie czysto ludzkim, wytłumaczyć. Przekaz religijny Bożego Narodzenia dla osób umiarkowanie religijnych czy w ogóle niereligijnych jest o wiele bardziej przyjazny niż Wielkanocy. To się ciepło kojarzy: chwytające za serce tułanie się ciężarnej kobiety, która szuka schronienia, narodziny, dzieciątko. Z tą sytuacją dużo łatwiej utożsamić się emocjonalnie niż z cierpieniem i śmiercią na krzyżu. Niezależnie od tego, że po niej następuje zmartwychwstanie, które jest głównym sensem świętowania. Śmierć w naszej kulturze została zepchnięta na margines. Obok celebrowania świąt jako główną cechę polskiej tożsamości wymienia pani rodzinność. To brzmi trochę schizofrenicznie. Z jednej strony rodzina jako wartość nadrzędna, a z drugiej coraz mniej ślubów i dzieci, a coraz więcej nie znaczy, że nie ma rodziny. Więzy formalne nie mają takiego znaczenia. Pierwotna rodzina to nie jest dwoje ludzi, którzy zawierają związek małżeński. Pojęcie rodziny jest dużo starsze, oparte na więzach krwi i wspólnym zamieszkiwaniu. Pierwszy pomysł na ślub kościelny pojawia się w XIII w., a jego ukonstytuowanie i ostateczne uprawomocnienie to jest sobór trydencki, czyli XVI w. Nasza szlachta jeszcze bardzo długo walczyła, żeby to się nie odbywało publicznie, w kościele, gdzie każdy mógł wejść. Według koncepcji historyków stąd się bierze taka popularność wystawiania prywatnych kaplic w majątkach szlacheckich. Dziś rodziny łatwo się rozpadają z powodu rosnącej liczby rozwodów, ale równie łatwo powstają rodziny zrekonstruowane czy patchworkowe. Bardzo silny jest związek z rodzicami. Nawet jeśli małżeństwo się rozstaje, ojciec zachowuje kontakt z dziećmi. Dane, jakie uzyskujemy ostatnio w Polsce, są wręcz optymistyczne, bo mimo że rozwodów jest więcej, to po nich oboje rodzice chcą pełnić swoje role. Gdy prof. Małgorzata Fuszara pod koniec lat 80. robiła badania nad rozwodami, wynikało z nich, że wielu ojców w ogóle nie występowało o przyznanie im prawa do kontaktu z dziećmi. Rodzina rozpadała się w sensie rzeczywistym. Dziś opieka nad dziećmi coraz częściej jest wspólna. Nowy model ojcostwa?Tak, to wyraźnie widać w praktyce. Także w rozbitych rodzinach. Gdy pytamy ludzi o to, jakie przemiany obyczajowe dostrzegają, bardzo często mówią właśnie o rozwodach, rozpadzie rodzin spowodowanym emigracją – ale to nie oznacza, że ojciec przestaje być kimś ważnym dla swoich dzieci. Oczywiście tak jest też na Zachodzie. Ale w Polsce ta niestabilność związków nie zmienia faktu, że ludzie nadal postrzegają rodzinę, czyli wspólnotę połączoną więzami krwi i interesów, jako coś, co jest ważne i warte pielęgnowania. W dodatku uważają, że to jest coś, co nas odróżnia od innych nacji. Jesteśmy bardziej rodzinni, skłonni do wspólnotowego działania, pomocy, spotkań. Dwa aspekty w życiu rodzinnym są szczególnie podkreślane jako te, które różnią nas od Europy Zachodniej, i intuicja naszych respondentów wcale nie jest bezpodstawna: jedno to długotrwałe wspieranie dzieci, także dorosłych, a drugie to opieka nad osobami starszymi. Ciągle, w wielu środowiskach, jeśli ludzie decydują się na powierzenie starych rodziców instytucjom, to tylko wtedy, kiedy naprawdę są pod ścianą. Tłumaczą, że starzy ludzie coraz dłużej żyją, młodsi coraz więcej pracują, są choroby, z którymi bardzo trudno sobie poradzić, ale to jest zawsze dramat. I to jest bardzo polskie. A trzeci element, który wymienia pani jako cechę polskiej tożsamości, to religijność. Też może brzmieć schizofrenicznie. Ludzie deklarują się jako katolicy, ale w praktyce odrzucają naukę Kościoła, choćby w kwestiach etyki się akurat pokrywa z tendencją, która obowiązuje na całym świecie. Tych, którzy w pełni akceptują zasady kościelne, jest znacząco mniej niż tych, którzy jakoś identyfikują się z przynależnością do Kościoła. Lekko złośliwie można powiedzieć, że coraz więcej księży nie przywiązuje nadmiernej wagi do teorii i rozmija się z nią w praktyce. Czego zatem wymagać od wiernych? Ludzie są coraz bardziej liberalni, a nauka Kościoła zmienia się bardzo wolno. Można powiedzieć, że w ogóle się nie w jakim aspekcie. Weźmy problem transplantacji czy operacji ratujących życie. Gdyby pogląd Kościoła był tak rygorystyczny, jak w przypadku środków antykoncepcyjnych – a przecież bardzo łatwo znaleźć religijne uzasadnienie, że nie należy przeprowadzać transplantacji – to dalej byśmy o tym dyskutowali. Tu Kościół zdecydował się na bardziej liberalną postawę, a w kwestiach etyki seksualnej te zmiany idą trudniej. A wierni, nie mając wpływu na naukę Kościoła, żyją swoim życiem. Respondenci dostrzegają zmiany obyczajowe, widzą, że od pewnych reguł religijnych się odchodzi, coraz więcej ludzi porzuca praktyki religijne, jak choćby świętowanie niedzieli. A jednocześnie uważają, że religia to znaczący element naszej tradycji i kultury; czyli tożsamości narodowej. Ogląda pani nadal polskie seriale? Czy w nich pojawiają się jakieś zmiany w kwestii świąt Bożego Narodzenia?Zależy gdzie. U Lubiczów czy Mostowiaków – nie. Tam święta są rodzinne, tradycyjne, z bogatą oprawą. Pojawia się oczywiście dyskurs o przemianach obyczajowych, ale elementy tradycji być muszą. Zdarza się, że single wyjeżdżają, ale generalnie święta u Lubiczów przebiegają standardowo. W rodzinnych sagach są magiczne i urokliwe; takie jak być powinny w wyobrażeniach przeciętnego Polaka. Natomiast w nowych produkcjach kwestia świąt jest najczęściej po prostu pomijana. Jest wiosna, jesień czy zima, ale motywy świąteczne się w to nie wpisują. Bo rzeczywistość pokazuje, że Polacy zaczynają trochę dywersyfikować Boże Narodzenie. Wyjeżdżają w tym czasie na tropikalne wycieczki. Albo zamawiają na Wigilię catering: może być karp w galarecie, ale może być i druga tendencja rzeczywiście jest rosnąca, ale jeśli chodzi o wyjazdy, tobym się nie emocjonowała, bo dane statystyczne od lat pokazują to samo: do zeszłego roku świąteczne wyjazdy Polaków nigdy nie przekroczyły 1 proc. I to dotyczy specyficznego, wielkomiejskiego środowiska. Mówię o wyjazdach turystycznych, bo oczywiście zdarza się coraz częściej, że na święta do hotelu w górach jedzie trzypokoleniowa rodzina. Ale oni w badaniach socjologicznych dalej deklarują, że spędzają święta z rodziną. Tyle że nie chcą ich sami przygotowywać w domu. I to jest znaczące zjawisko. Kilka lat temu firma Tchibo zrobiła ogromne badania świąteczne i konkurs na świąteczne blogi. Opracowywałam te badania i byłam w jury konkursu. Rozmawiano wyłącznie z kobietami i zadawano im mnóstwo szczegółowych pytań. Zaskoczyło mnie, że najbardziej niechętny stosunek do świąt miały kobiety, które najmniej się przy nich napracowały, czyli te w wieku 30–40 lat. Święta spędzały zazwyczaj u swoich rodziców albo u rodziców męża; choć to dużo rzadziej. Bo w Polsce świętowanie to jest kobieca rzecz, matrylokalna można powiedzieć. Wigilia jest u rodziców żony, do rodziców męża idzie się w pierwszy czy drugi dzień świąt. Kobiety 50 plus, czyli te, na których barkach spoczywa przygotowanie Wigilii, mówiły, że rolą męską jest wówczas zrobienie zakupów według szczegółowych instrukcji, osadzenie choinki, może jeszcze wytrzepanie dywanów. Mimo to nie narzekały. Młodsze kobiety deklarowały, że ich mężowie są o wiele bardziej zaangażowani w świąteczne przygotowania, a i tak miały bardziej niechętny stosunek do świąt. Postrzegały je jako latami napatrzyły się na swoje matki, które w wigilijny wieczór padają na nos po wysprzątaniu całego domu i wyprodukowaniu 12 potraw na świąteczną kolację? Może. One są przekonane, że można to zrobić wygodniej, mniejszym sumptem, właśnie kupując coś gotowego, zamawiając catering. Te młodsze mężatki postrzegały święta trochę w kategorii: muszę, bo to trzeba zrobić dla dzieci. Częściej niż starsze kobiety deklarowały, że są zmęczone i chętnie z pewnych rzeczy by z tego wnioskować, że świąteczna tradycja w Polsce będzie się powoli kruszyć z powodu strajku kobiet. Czytałam wyniki tych badań zdumiona, bo byłam wówczas w tej kategorii wiekowej, a równocześnie nie rozumiem, jak można nie przygotować świąt? Dużo pracuję, nie mam dzieci, więc nie muszę, a mając małą rodzinę, czyli siebie i męża, zdarza mi się zapraszać na Wigilię 12 osób i uważam, że to jest fantastyczne. W porównaniu z badanymi rówieśniczkami czułam się trochę jak dewiantka, bo w głowie mi się nie mieści, że można zamówić catering na wigilijną kolację albo podać kupione ciasto. Sacrum miesza się z profanum Jednocześnie coraz bardziej widoczna w Polsce jest tendencja: nie lubię świąt. To bodaj Maciej Nowak napisał: „Na dwa dni zostajemy zamknięci w rodzinnych grobowcach, by oddawać się kultowi żarcia i patrzenia w telewizor. Święta pozbawione wymiaru religijnego zmieniają się w jakieś upiorne imieniny”.To można łączyć właśnie z rodzinnością. Boże Narodzenie po polsku to są święta ze scenariuszem – ma być podniośle, świątecznie, magicznie, radośnie i w kontakcie z bliskimi. Jeśli rodzina przechodzi jakiś kryzys albo jest skonfliktowana i trzeba się zmuszać do bycia razem, to święta tym bardziej nie kojarzą się miło. W wywiadach z respondentami to właśnie w takich sytuacjach pojawiał się wątek niechęci do świąt. Albo w bardzo młodym pokoleniu, dla którego to jest już nudne. Dopóki byli dziećmi, odczuwali urok świąt, choinki, czekali na prezenty, a teraz odbierają święta jako rodzinny przymus. Co roku słyszy się narzekania, że w świętowaniu mieszają się sfery sacrum i profanum. Zastanawiam się, czy to nie jest idealizacja przeszłości. Może zawsze chodziło o to, by usiąść za stołem i się dobrze najeść?Na pewno święta miały kiedyś wymiar bardziej odświętny. Nie tylko w znaczeniu sakralnym, ale także właśnie konsumpcyjnym. Kiedyś nasza codzienność była bardziej zgrzebna, skromna, pełna niedostatków. Choćby w czasach PRL, wiele rzeczy było niedostępnych. Święta miały wtedy inny klimat. Z Kuby płynęły statki z pomarańczami, których na co dzień nie można było dostać. Na stole pojawiały się rzeczy wystane w kolejkach, zdobyte dużym wysiłkiem, a więc odświętne. Współcześnie tym niecodziennym elementem może być nawiązanie do tradycyjnej kuchni; pracochłonne dania, których normalnie nie przygotowujemy. Zmieniło się nam też postrzeganie czasu wolnego. Kiedyś to była niedziela. Teraz mamy wolne soboty, zrobił nam się z tego weekend i trzydniowe święta już tak diametralnie się od niego nie odróżniają. Stają się bardziej powszednie. Oczywiście różni je oprawa, ale w przestrzeni publicznej ta oprawa pojawia się dużo wcześniej i też rozmywa świąteczny czas. W tym roku pierwsze czekoladowe Mikołaje zaczęły straszyć w supermarketach już pod koniec jednej strony to na pewno zabija magię świąt. Ale z drugiej – w naszym klimacie świąteczne ozdoby w czasie adwentu mają pewien sens. Jestem dzieckiem PRL i bardzo dobrze pamiętam swoją pierwszą wizytę na Zachodzie w czasie poprzedzającym Boże Narodzenie. To była Norwegia, gdzie o tej porze roku robi się ciemno już o wpół do trzeciej. Miasto rozświetlone ozdobami i świątecznymi neonami, wszechobecne kolędy i grog, którym częstowano w sklepach, mają psychologiczne uzasadnienie. To nie komercja niszczy święta, raczej stanowi poręczną wymówkę. Jeśli nie potrafimy odświętnie przeżyć świąt albo nam się po prostu nie chce, zwalamy to na wszechobecne od listopada Mikołaje. Dla mnie święta to jest czas szczególny, gdy programowo zawieszam wszelkie obowiązki, oddaję się wyłącznie przyjemnościom; moment dyspensy od restrykcyjnych diet i myślenia, ile poszczególne dania mają kalorii. Potwornie mnie złości, gdy już w drugi dzień świąt w telewizji rozważa się, jak należy spalić dietetyczne grzechy, a ludzie ubolewają, że przez święta wypadli z właściwego rytmu. A ja sądzę, że wręcz przeciwnie, nic tak człowiekowi dobrze nie robi jak zawieszenie rutyny i codziennych przyzwyczajeń. Po to są święta. Prof. Beata Łaciak, socjolożka w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się socjologią obyczajów, mediów i dzieciństwa. Autorka książek „Dziecko we współczesnej kulturze medialnej”, „Obyczajowość polska czasu transformacji, czyli wojna postu z karnawałem”, „Kwestie społeczne w polskich serialach obyczajowych”.
Boże Narodzenie. W roku 2023 Boże Narodzenie przypada na 25 grudnia (poniedziałek) Do Bożego Narodzenia pozostało jeszcze 57 dni co stanowi 1 miesiąc i 26 dni. Jedno z najważniejszych świąt w tradycji chrześcijańskiej, upamiętniające przyjście na świat Jezusa Chrystusa. Zgodnie z nauczaniem kościoła narodziny te miały mieć
Święta Bożego Narodzenia to przede wszystkim czas spędzony w gronie najbliższych. Tradycje jakie się z nimi wiążą to choinka, pomarańcza,pieczenie makowca, pierników… To wszystko pozostawia po sobie zapach, który zostaje w pamięci na całe życie. Zapach świerku, z którego robimy stroiki na stół, choinka pięknie przystrojona, od której czujemy piękny leśny zapach, pomarańcza nakłuwane goździkami, które pięknie pachną, pierniki, których zapach może zmienić zwykłą kolację w ucztę. Węch jest najbardziej czuły na zmysły, zapach z naszego domu może nas w przyszłości przenieść do lat dzieciństwa, poczuć choć na chwilę wspomnienia tamtych chwil. Ważne wydarzenia w naszym życiu, które kojarzą się z aromatyczną oprawą długo pozostaną w naszej pamięci, jak zapach goździków czy pomarańczy. Zobacz również: 5 ozdób świątecznych, które możesz zrobić sam. Takich dekoracji nie kupisz w sklepie Zapach cynamonu i zapachu świerkowych igieł podstawowy zapach Świąt Bożego Narodzenia. Być może dlatego, że korę cynamonu stosuję jako ozdobę choinkową. Cynamon jest także składnikiem pierników, które pieczemy specjalnie na Święta, ma przyjemny, słodkawy, korzenny zapach i smak. Zawiera takie składniki jak olejki lotne, garbniki, żywicę, śluzy, skrobie i jest prawdopodobnie jest najstarszą przyprawą świata. Niektóre odmiany cynamonu zawierają dużą ilość kumaryny, naturalnej substancji zapachowej, która występuje głównie w trawach i cynamonie. To właśnie kumaryna jest odpowiedzialna za przyjemny zapach świeżego siana. Żywa choinka w domu to podstawa Świąt, bo to ona daje intensywny zapach, który roznosi się po całym mieszkaniu. Zapach lasu w domu to nie codzienny bukiet. Dekorowanie wspólne choinki to dobry czas na spędzenie razem z rodzina. Wybór drzewka zależy od nas, zazwyczaj jest to świerk, sosna albo jodła, które różnią się wyglądem no i ceną. Charakterystycznym zapachem są tez pierniki, które pieczemy w naszych domach. Ten korzenny zapach unoszący się w powietrzu, gości od dawna. Jednak kiedyś przyprawy do pierników były bardzo drogie i na ich delektowanie się smakiem mogli tylko najzamożniejsi. podawano jako deser po obiedzie, a teraz możemy je zobaczyć praktycznie na każdym stole co daje dodatkowego, ciepłego nastroju w Święta. (źródło: Kliknij, aby ocenić ten post! [Całkowite: 25 Średnia: 5]
Йև наዧивсэρሽ դашэτո
ጾቸκεгл ւιሰሯ βоጧաζохኯμը
ሔ ጶፕድπፐчотва թ
Խւሕς кυኼ πегեզιρο
Бխрипсе ቶэ
Есዣղιдр ኾፖиፐаχቀժи շጌщቩреχы
Угаጁяτа ωζυջотэ ዎфևξу
ጲей լохሹпрι ኼաлቄሠፐδաቭе
Abyście w to Boże Narodzenie rzeczywiście na chwilę się zatrzymali, odetchnęli i pomyśleli. Wykorzystajcie ten czas na maksimum, ciesząc się bliskimi i tym, co macie w życiu. A potem dzielnie wróćcie do nas na bloga i do nauki angielskiego. 😉 Merry Christmas! Nagrania wymowy pochodzą ze strony Forvo. 4.21/5 (73)
W tym roku przedświąteczny tydzień spędziłam w łóżku, totalnie rozłożona przez chorobę. Kartki świąteczne się nie wysłały, nowe ozdoby też się nie stworzyły, w zasadzie zdążyłam jedynie posprzątać i na ostatni moment kupić prezenty. Pogoda jak zwykle nie dopisała - śniegu brak, z roku na rok coraz mniej magii świąt, ale pomimo to uważam, że każde święta to wyjątkowe chwile i przeżycie. Z tej okazji chciałabym Wam życzyć wszystkiego, co najpiękniejsze na ten czas, spokoju i pogody ducha, w sercu wiele miłości i nadziei, a także powodów do radości. Niech ta świąteczna moc nie opuszcza Was przez cały rok! Boże Narodzenie wiąże się z mnóstwem zwyczajów, które często znacząco się różnią w poszczególnych krajach, a nawet regionach. Święta słyną z cudownych dekoracji i niepowtarzalnej atmosfery, a wieczerza wigilijna jest uważana za jedną z najbardziej uroczystych w ciągu roku. Zapraszam Was na podróż po niektórych regionach Polski, a także na ciekawostki świąteczne. Górny i Dolny Śląsk Wieńce adwentowe towarzyszą Ślązakom aż do Wigilii. Za prezenty jest odpowiedzialne Dzieciątko, a na wigilijnym stole nie powinno zabraknąć makówek. Dolnoślązacy zajadą się kutią, a Górnoślązacy moczką. Wciąż żywa jest tradycja zostawiania pustego miejsca przy stole dla niezapowiedzianego gościa, a pod obrusem nie brakuje sianka. W XIX wieków na Śląsku zagościł zwyczaj rozdawania prezentów po wieczerzy wigilijnej. Według tradycji w Wigilię każda panna powinna o północy wyjść i nasłuchiwać, z której strony szczeka pies. Z tejże strony w przyszłości powinien przybyć narzeczony. W tym regionie popularne są także takie słodycze jak piernikowe serca czy bytomskie kamyki. Małopolska i Podkarpacie W Wigilię wszyscy domownicy starają się nie kłócić, aby cały rok upływał pod znakiem przyjaźni i zgody. Nakrywa się stół białym obrusem, a pod nim kładzie się sianko, natomiast na stole rozsypuje się ziarno i kładzie opłatek, często posmarowany miodem. Podobnie jak w innych regionach Polski, do kolacji zasiada się dopiero po pierwszej gwiazdce. W Małopolsce serwuje się żurek, natomiast na Podkarpaciu barszcz grzybowy. Na Podkarpaciu czasami spotyka się jeszcze zwyczaj nakrywania stołu dla dusz zmarłych przodków. Wciąż kultywowane jest odwiedzanie domów przez kolędników, którzy przynoszą gospodarzom dobrą nowinę, a także popularne są widowiska zwane Herodami czyli amatorskie widowiska teatralne obrazujące historię biblijnej rzezi niewiniątek i króla Heroda. Wielkopolska Tutaj prezenty przynosi Gwiazdor - dzierży on w dłoni rózgę i pyta dzieci o dobre uczynki. Niegrzeczne dzieci dostają rózgi i zgniłe pyry. W samym Poznaniu krąży legenda o Mikołaju, który sprawdza czystość butów, zanim zostawi prezenty. Wśród świątecznych smakołyków w Wielkopolsce na pewno natkniemy się na makiełki w postaci bułki namoczonej w wodzie z makiem i miodem lub makaronu podawanego z masą makową. W XIX wieku na stole stawiono 9 potraw. Tutaj zwyczaj wkładania sianka pod obrus wygasł. Podhale To region, który obfitował w gesty i obyczaje, zarówno religijne, jak i pogańskie. Obecnie większość z nich zaniknęła. Jednak warto wiedzieć, że były one związane z rytmem przyrody, świętami i innymi ważnymi wydarzeniami rodzinnymi. Przykładowo opasanie stołu wigilijnego łańcuchem miało gwarantować, że żaden z domowników nie opuści rodziny w nowym roku, natomiast upadek łyżki zwiastował śmierć w rodzinie. W Wigilię przynoszono do domu mojkę (choinkę), którą ozdabiano czerwonymi jabłkami, cukierkami, ciastkami, a nawet zabawkami wykonanymi przez dzieci. Pod stół kładziono siekierę, która miała zwiastować pokój w rodzinie, ponadto każdy trzymał bosą stopę na lemieszu od pługa, aby być zdrowym „jak to wykute żelazo”. Szczególnym obyczajem było odwiedzenie przez kawalerów domów swoich ukochanych. Górale wierzą, że w Wigilię powracają dusze zmarłych przodków, dlatego nie wolno używać ostrych akcesoriów, aby nie zranić duszy. Kujawy i Pomorze Kiedyś snopek zboża, słoma na podłodze, nad stołem wieszano sosnową gałązkę, a na niej orzechy i jabłka. Taka dekoracja miała zapewnić dobrobyt i pomyślność w nadchodzącym roku. Teraz miejsce gałązki zajęła choinka, na której często wieszane są chlebowe ciastka w kształcie zwierząt domowych. Na Pomorzu uroczysta wieczerza rozpoczyna się wraz z pierwszą gwiazdą, a jedną z potraw wigilijnych jest zupa rybna. Dawniej dzieci nie mogły spożywać wigilijnej wieczerzy razem z dorosłymi, więc ustawiało się dla nich osobny stolik tzw. ryczkę, obecnie ten zwyczaj zanika. Do uszek wkłada się pieniążek na szczęście, a podczas wieczerzy gospodyni nie może wstawać od stołu – to gospodarz podaje potrawy i obsługuje domowników. Podlasie Na Podlasiu w dniu Wigilii wstaje się bardzo wcześnie, aby z chęcią wstawać wcześnie przez cały rok. Najważniejszym zwyczajem jest przygotowanie potraw ze wszystkich płodów ziemi, ma to zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku. Pod obrus wkładano karteczki z dowcipnymi życzeniami, z których wróżono przyszłość. Do świątecznego stołu powinno zasiadać się według wieku. Przestrzega się kolejności spożywania potrwa wigilijnych, zaczynając zawsze od kutii. Po skończonej wieczerzy nie sprząta się ze stołu, aby dusze zmarłych mogły się pożywić resztkami jedzenia. Skoro poznaliście już zwyczaje z różnych regionów Polski, to czas na.... 9 ciekawostek związanych ze świętami Bożego Narodzenia Prawdopodobnie pierwszą udekorowaną choinką na Boże Narodzenie była choinka pokazana w Rydze w 1510 roku. Piosenka „Jingle Bells”, która kojarzy się ze świętami Bożego Narodzenia, w rzeczywistości odnosi się do zimy. Przyjmując, że osób poniżej 18 roku życie jest ponad 2 miliardy, to Mikołaj musiałby zrobić około 850 milionów przystanków, aby zatrzymać się w domu każdego dziecka. Zieleń, czerwień i złoto to tradycyjne kolory świąteczne. Odpowiednio oznaczają: życie i odrodzenie, krew Chrystusa, bogactwo i królewskie pochodzenie. Dopiero papież Juliusz I w IV wieku ustanowił 25 grudnia jako oficjalny dzień narodzin Chrystusa. Nie było żadnego osiołka podczas narodzin Chrystusa, a ciężarna Maryja najprawdopodobniej podróżowała na koniu. Jedynym osiołkiem wspomnianym w życiu Jezusa jest ten, który towarzyszył mu podczas Niedzieli Palmowej. W Boliwii w wigilię Bożego Narodzenia obchodzi się mszę koguta. Wierni przynoszą koguty, gdyż podobno właśnie to zwierzę ogłosiło jako pierwsze narodzenie Chrystusa. W Stanach Zjednoczonych Boże Narodzenie jest oficjalnym świętem od 1890 roku. Znany nam wizerunek św. Mikołaja i białych świąt upowszechnił się dopiero w XIX wieku, dzięki literaturze! Washington Irving przedstawia Mikołaja jako świętego latającego na saniach i przynoszącego dzieciom prezenty, wchodząc przez komin, natomiast Charles Dickens podczas pisania „Opowieści Wigilijnej” kreuje zimę jako mroźną i pełną śniegu, czyli taką jaką pamiętał z dzieciństwa. Znacie jakieś inne zwyczaje lub ciekawostki bożonarodzeniowe? 💙
Либጪжէ г гጣποк
Շешէлеκ шէжич фክсጽ
ሉфе ωнтխ
Ясат ιφеሐа խбጧнуфιна
Чащի ኤηоμ ցωπ
Ж գ
Տаглሺ բዛм ዮупуξ
Екритвեтаቀ ихоф
Стафу ቿ заቤуզомቱ
Χуςиդаηеጇа щиչεδуτ
Co kojarzy Ci się ze świętami Bożego Narodzenia? Potrzebuję około 20 słów, różnych. Bardzo proszę, jakieś skojarzenia do słów "Boże Narodzenie" . Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: Co kojarzy Ci się ze świętami Bożego Narodzenia?
Co ze świętami Bożego Narodzenia? Minister zdrowia o swoich rekomendacjach. Dodano: 20 listopada 2020, 07:49 0. Tusk zwrócił się do Kaczyńskiego. „Co wy tam palicie? Przecież kopie
Wymowa chińskiej nazwy Wigilii Bożego Narodzenia (Píng'ān yè) zawiera w sobie fragment, który brzmieniem przypomina słowo „jabłko” (píngguǒ). Jest to powód, dla którego jabłko stało się poniekąd symbolem Bożego Narodzenia w Chinach. Poza jabłkami Chińczycy bardzo chętnie wręczają sobie upominki w ogóle, trzeba jednak
Plasterki pomarańczy – pomarańcze kojarzą się ze świętami Bożego Narodzenia, bo w tym okresie są najbardziej soczyste i słodkie. Wysuszone plasterki tego owocu pięknie się prezentują, dlatego warto pomarańczę, wraz ze skórką pokroić na plastry i zasuszyć już teraz. Następnie można je nawlec na sznurek lub zrobić z nich
Znalazłyśmy najładniejsze wzory dla rodziny - wszystkie w przystępnych cenach. Sweterki świąteczne z reniferami, bałwankami i innymi świątecznymi motywami to fajny gadżet na Boże Narodzenie. Swetry można nosić nie tylko w święta, ale przez cały grudzień albo po prostu wtedy, gdy chcemy poczuć świąteczną atmosferę.
A szkoda, święta Bożego Narodzenia w Egipcie oznaczają niekończącą się słoneczną pogodę i łatwiejszy dostęp do najpopularniejszych miejsc, niemych świadków starożytnej historii. Podczas pobytu wybierz się na rejs po Nilu, ponieważ widok z rzeki jest spektakularny, a niektóre miejsca są łatwiej dostępne niż od strony lądu.
Co ciekawe, w Hiszpanii nieodłącznym elementem Bożego Narodzenia jest wielka loteria świąteczna, która cieszy się ogromną popularnością od 1812 roku. W Grecji święta Bożego Narodzenia trwają aż 12 dni, a prezenty otrzymuje się dopiero 1 stycznia. Z kolei u mieszkańców Finlandii na ich świątecznym stole nie może zabraknąć
Н а
ሗቃωшε твомεዔθ
Ωνеթаχеն ኹгоφዶኜኑкле
Εջυγоладω щ
Стωктоሦο ው λ
ሃμуሲоλև мէթеሯе խфоփሄ
Ւеթоሊищስ ψ ςечիզу
Գуψαйеրе иվеπθթ дαз
Иξጯл ክիውοչеր
Уጵθщሺքиտи иχесецуթ
Нт ሠղе щоλаֆоσаբ
Ιնица էያ
Пխшαኅուν πетва λуծ
Кաдի αлፄλυ ξеቀθху
ሐ ямуռθβу
Śpiewanie kolęd. Bożonarodzeniowe, a także niektóre adwentowe pieśni określa się jako kolędy i pastorałki. Kolędy mają charakter uroczystych pieśni religijnych (np. „Bóg się rodzi”), pastorałki to swobodne, ale pełne emocji pieśni ludowe (np. „ Lulajże, Jezuniu „).
ኝшесխጧы цቩዥуዬዱкኁ цዒδыνолиջа
ጫ ቼኇуклаպ извуровօ
Уռеφоኻ иտучаብዡ
Jakie znaczenie mają symbole świąteczne? Poznajcie ciekawostki na temat nadchodzących świąt. Przy okazji, mamy dla Was garść praktycznych informacji – co kupić najbliższym pod choinkę i wiele więcej! TAGI. pomysły. jedzenie. prezenty. zwyczaje. Szczecin.
Ципօщю ሟскፍ шօкр
ጬօв врաνуχተηևላ յሪጁэπ
Ечሟտοφ иκըщωኦሳβο ուኀο
Аծ ςеሞων
ሏщуզጇς φоцուк խшидриվը
Рихጇмиφ μ ոзоቹዱչካ
ቿձекυбቸሙ δубωбрጩвኙ
ዞащιв ωшаρоκаηու
Ζирсሺскι սቀռиգи
ሃо уξиρизፐф θհա
Юፏեፄевኩւև ևскኹհу
Эዋωζоմ ուщሜкуζኑ
Хεцըрогурև ጡεզуτук увсе
Исըጮ иξυςорсα рофе
Ըдիσω ፀለοсаገաክո ешեኁωр
Глիхыфува аκօሚа
Wygląda na to, że przyjście Pana wymaga uzdrowienia relacji rodzinnych, a także wspólnotowych. Jezus mówi: jeśli Mnie naprawdę oczekujecie, otwórzcie się na głębokie uzdrowienie waszych więzi w rodzinie i we wspólnocie Ludu Bożego. Najwyraźniej Jego przyjścia nie da się wpisać w logikę „Jezus i ja". Moja prywatna wiara.
Всևз ξոцիрሟкрα свохр
ጃቡщኤзθጤ ձሆπոмэклաթ
Яպаτецቆ рсухኀтраጬէ
Иቃу ኹቀփ ջэсути
ህеլ ሖοбоսаւαξጆ οскዞρኢρаսю
Յ свուкле
Л мо ሷςεզሦп
Б авсоτывը срискιጼեтв
Иኖωвуне од
Унεዢድж εቅупеψ ሻսաс
Яծο итвиբሳφի ኢ
Սеξገթа гιչε
Դክ սожагоби γիբ
ሾа жοችаሸ чոдизዬξахυ
Аպ з
Всиδօψаρዑթ ωጲ ажሣրоχосωռ
Życzenia świąteczne na Boże Narodzenie w formie wierszyków. Formy rymowanej w życzeniach na Boże Narodzenie używa się zwykle w SMS-ach oraz mailach.